poniedziałek, 17 listopada 2014

Historia przewodników turystycznych

Wraz z pojawieniem się na świecie pierwszych podróży i powstaniem pierwszych szlaków turystycznych, czy też pierwszych szlaków handlowych, można powiedzieć, że narodziła się cała branża turystyczna. A wraz z nią przewodnicy turystyczni. Bo ktoś, kto znał dany teren, czy dany region, najlepiej nadawał się do tego, by oprowadzić po nim innych. Dlatego dział ten rozwija się po dziś dzień.

KSIĄŻKOWY PRZEWODNIK TURYSTYCZNY

Kolejną formą przewodników turystycznych są ich książkowe wydania. Znajdują się tam rozmaite ciekawostki związane z danymi miejscami, a także informacje praktyczne, które mają pomóc czytelnikowi, czy raczej podróżnikowi w trakcie jego wędrówki. Czasem są podane ceny, innym razem inne ważne i ciekawe informacje. Ale generalnie całość ma pomóc turyście w podróży po danych regionie, czy też mieście. Rzadziej spotyka się przewodniki turystyczne np. tylko po jednym (wielkim) obiekcie turystycznym.

PRZEWODNIK TURYSTYCZNY W TELEFONIE

Kolejna forma przewodników turystycznych to ich bardzo nowoczesna i nowatorska odmiana. Mam tutaj na myśli aplikacje takie jak głosowy przewodnik turystyczny w telefonie (w smartfonie, na tablecie). Aplikacja taka działa na zasadzie połączenia ludzkiego i książkowego przewodnika. Z jednej strony otrzymujemy opisy i zdjęcia związane z atrakcjami turystycznymi, a z drugiej strony aplikacja głosowo oprowadza nas po różnych miejscach i opowiada o nich ciekawostki rozmaitego rodzaju.

czwartek, 13 listopada 2014

Dawno, dawno temu...

Wiem, że tak zaczynają się bajki, ale ja nie chcę opowiadać wam bajki, ani żadnej baśni. Chcę powiedzieć wam całą prawdę, jaka dotyczy pewnego miejsca na południe od Polski. Kawałek drogi stąd... Tak więc pisanie w stylu „daleko, daleko stąd, za siedmioma górami, za siedmioma lasami” nie jest bajaniem. Jest w pewnym sensie pełną prawdą – rzetelną i szczerą.

JEZIORO OCHRYDZKIE W MACEDONII

To miejsce, o którym pragnę wam napisać, to nic innego jak jezioro, które zwane jest ochrydzkim. Znajduje się ono w Macedonii, czyli w niewielkim kraju, który powstał po rozpadzie SFR Jugosławii. Bez względu jednak na wszelkie polityczne aspekty działania tego państwa – warto wiedzieć, że na jego terenie znajduje się miejscowość Ochryda, u brzegu której jest właśnie owe jezioro zastępujące miejscowym morze (a to dlatego, że Macedonia nie ma bezpośredniego dostępu do morza). Zjeżdżają się tutaj elity z całego regionu, również z innych państw. Nie ma w tym nic dziwnego, bo oprócz wspaniałej pogody, która jest tutaj niemalże pewnikiem, znajdziemy tu i przepiękne, wręcz cudowne krajobrazy. Są tutaj niesamowite zabytki. Jest tutaj nieskończenie wiele miejsc, które powinniśmy zobaczyć, nieskończenie wiele miejsc, które koniecznie muszą dojrzeć nasze oczy, tak aby dusza zapamiętała to wszystko na całe życie.

Dlaczego piszę o miejscu takim jak Ochryd? Bo jest ono prastare i otacza je niezliczona ilość miejsc naznaczonych historią. Zabytków jest sporo, a i historii związanych z tym miejscem jest od groma.

środa, 12 listopada 2014

Przeszłość stworzyła nas

To, jak dziś wygląda Polska, jest w znacznej mierze efektem naszej przeszłości. I nie chodzi mi tutaj tylko o takie rzeczy jak to, że przeszły przez nasz kraj różne kataklizmy, głównie mam tu na myśli wojny. Nie chodzi mi tylko o to, że leżymy w takiej czy innej części Europy. Chodzi też o to, że najzwyczajniej w świecie dużo zależy od nas samych i naszych działań, od tego, co robili nasi przodkowie. I nie chodzi mi tutaj o zamierzchłe czasy, co raczej o nieodległe czasy, głównie związane z czasami PRL-u, kiedy komuniści w Polsce prowadzili swoje destrukcyjne rządy. Najgorsza w tym wszystkim (tak mi się wydaje) była postępująca i narastająca siła władzy totalitarnej (czyli stalinizacja w Polsce, będąca odzwierciedleniem tego, co panowało w ZSRR). Nie można było źle mówić o władzy, czyli w żaden sposób jej krytykować. Panowała cenzura, która wycinała z mediów (gazet, telewizji i radio) wszelkie informacje, które nie były zgodne z ogólnie przyjętą doktryną. Ludzie dowiadywali się tylko o tym, o czym władza chciała poinformować. A i to często  informacje te były zmienione, nieprawdziwe, niekompletne, zakłamane itd.

Wiecie co chcę przez to powiedzieć? Pragnę wam powiedzieć, że to jak uformowała nas władza w tamtych latach, tkwi w nas do dziś. Poza tym jest nadal wiele grup, które są powiązane z dawnymi środowiskami komunistycznymi i mają duży wpływ na współczesną politykę w naszym kraju. Warto o tym pamiętać i mieć to na uwadze, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych (a później i parlamentarnych).

sobota, 1 listopada 2014

Komandosi w kajakach

O specjalnych i tajnych akcjach komandosów słyszy się rzadko, co zresztą wydaje się dość oczywiste. W końcu są to tajne akcje. Specjalne misje, które dzieją się za linią wroga. I mimo iż często mijają długie, długie lata, to nadal takie sprawy pozostają w utajnieniu. Bo rządy niekiedy boją się przyznać do niektórych metod, czy sposobów działania, które dzisiaj mogłyby być krytykowane przez społeczność międzynarodową.

KOMANDOSI W TRAKCIE II WOJNY ŚWIATOWEJ

W trakcie II wojny światowej było mnóstwo tego typu akcji, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Zarówno alianci, jak i oś, korzystała z usług komandosów. Było całe mnóstwo rozmaitych akcji, którymi można się dziś pochwalić. Jedną z takich ciekawych akcji była Operacja Frankton, która miała miejsce na terenie Francji, gdzie zostali wysłani komandosi alianccy, aby wysadzić w powietrze kilka zaokrętowanych okrętów w porcie. Miało to na celu sparaliżowanie ruchu morskiego w tym rejonie i opóźnienie rozwoju militarnego III Rzeszy. Mimo, iż podczas misji zginęło sporo komandosów, biorących w niej udział, to i tak akcja zakończyła się pełnym sukcesem. Z całą pewnością misja ta w jakimś stopniu wpłynęła na zwycięstwo Aliantów w trakcie II wojny światowej. Choć myślę, że przede wszystkim wpływ ten na zwycięstwo miały również działania Armii Krajowej (AK), która czynnie stawiała opór okupantowi niemieckiemu i dawała przykład i dobry wzór dla całej Europy.